Kefta tagine czyli klopsy w sosie po marokansku.

image

Potrzebowałam czegoś co daje komfort i ciepło,  wiec jest Kefta tagine czyli klopsy.

Najpierw robię sos, ja akurat robie wszystko na oko, każdy lubi mniej lub bardziej ostro,  slono, a przyprawy będą jak stało w książce. W garnku gotujemy odrobine wody, dodajemy szczyptę tymianku, poddusic cebuli na oliwie, do gara plus 2 łyżeczki kminku, 1 łyżeczka słodkiej papryki, 2 ząbki czosnku przecisnac przez praske , 1/2 łyżeczki cynamonu, 2 łyżeczki Harissy lub do smaku, ja dodałam jeszcze pieprz, kolendre , potem sol, w przepisie było dwie puszki pokrojonych pomidorów, ja dalam mniej, tez przesmazyc, potem kurkumy płaska łyżeczkę, pogotowac z 20 min, odrobinę masła, imbir, sol, łyżka pokrojonej świeżej pietruszki, tymianek, wrzucić klopsy, dać im szansę aby się sciely, garść świeżej kolendry plus pieprz. Wszystko w ceramikę i do piekarnika na 1.5 godziny.
Klopsy: 70 dkg mielonej jagnieciny (myślę, że spokojnie może być wolowina), 1 łyżeczka kminku, 1 łyżeczka papryki, 1 cebula w drobną kosteczke , 2 ząbki czosnku w kosteczke , 2 łyżeczki świeżej kolendry, 1/2 łyżeczki chilli albo cayenne, 1/2 łyżeczki imbiru, pieprz, sol, 2 łyżeczki świeżej pietruszki, zamoczona bułka, kurkuma. W przepisie stoi,  że jeszcze tuż przed podaniem wybijają na wierzch 4 jaja i wkładają z powrotem na ogień aż się zetna.

image

Ja zrobiłam bez jaj. Oni serwują zchlebem, ja z ziemniakami bądź z ryzem. Ach i do sosu dostałam tez przed cebula starta dynie pizmowa, kawałek… Smacznego…

image

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Kefta tagine czyli klopsy w sosie po marokansku.”

  1. piękne smakowite zdjecia a ta Harissa to z czego się sklada z literatury polskiej wiem ze to babka tanczaca taniec brzucha w Tunezji. Serio, czytalam ale skoro tak nazywa sie przyprawa to pewnie dodaje potrawie sporo wigoru, eks-seks wigoru???

    Lubię to

    1. Harris to chyba ma korzenie arabskie. Ja akurat kupuje ja tutaj w tego typu sklepach. Jest to pasta z ostrych papryczki z czosnkiem, kolendra, słodka odmiana kminku zwana tutaj caraway i dodatkiem wody różanej. Moim zdaniem bomba! Nie jest to zbyt ostre, oczywiście jeżeli nie dodamy za dużo a daje specyficzny, głębszy smaczek…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s