A gdzie tata? Czy jest częścią obrazka?

image

Mówi się,  że to tata daje dziecko światu. Każde dziecko jest w połowie z taty, a w połowie z mamy. Ale ja widzę,  że my matki mamy tendencję aby niejako te dzieci z premedytacją zawłaszczyć ,  tylko dla siebie.

Córce powinno być bliżej do mamy,  dziewczynka wzrasta aby być kobietą. To z nas powinna w pewnym sensie bardziej czerpać i stać u naszego boku. Zaś syn czerpie z ojca,  aby być kiedyś w przyszłości mężczyzną.
Matka ma swoje macierzyństwo,  ojciec swoje ojcostwo,  dziecku potrzeba i jednego i drugiego,  równowagi aby czerpać z tego kiedyś pełnymi garściami.
Dopóki dziecko jest malutkie bardziej potrzebuje mamy,  to jakby przedłużenie pożegnania tego czasu,  tych 9 miesięcy, kiedy było tak blisko mamy,  że już nie można bliżej,  kiedy jego serce uczyło się rytmu od serca mamy. Potem przychodzi w świat i „twarde lądowanie” jest łagodniejsze,  jeśli mama jest wciąż obok. Ale wcześniej czy później kiedy symbioza z mamą zaczyna się rozpadać, dzieć zaczyna dostrzegać ,  że jest jeszcze ktoś na obrazku,  kto stał dotąd bardziej z boku. Ten ktoś nie jest taki miękki i nie ma cyca,  ale czuje,   że mają wiele wspólnego ze sobą i warto zacząć to odkrywać i z tego też brać.
A mama,  a ja,  ja czuję się czasami odrzucona,  czuję ,  że coś się we mnie zaszamotało i zabolało,  kiedy był ten pierwszy raz i tato zabrał dziecko na spacer,  kiedy pierwszy raz mój synek poprosił,  aby go tato położył spać,  a nie mama,  jak zwykle. I ja potrafię być wrzodem i czepiać się rzepa,  że tato robi coś źle,  że powinno być inaczej,  jak „zawsze” było,  jak to było kiedy ja byłam u steru. A zmiana przychodzi nieodwołalnie i trzeba ustąpić pola tacie. Będą zmiany,  ojcostwo jest inne niż moje macierzyństwo,  ja nigdy tego nie zrozumiem. To łamie mi serce,  ale tak ma być…

image

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s