Obcas najlepszym przyjacielem kobiety…

image

To powiedzenie jest wymalowane na sztandarze,  którym mój mąż macha najczęściej,  ok,  no prawie najczęściej ,  jednak sztandar z napisem „seks” ma miejsce specjalne i jest to zawsze miejsce pierwsze.

Wiec macha tym sztandarem „obcasowym” w moim kierunku,  po pierwsze – ku pamięci,  po drugie – żeby się utrwalilo,w domyśle na zawsze,  że obcas rzecz szalenie ważna …

Zawsze któraś z nas powie,  że obcasy niewygodne,  ale przecież nikt nie każe Ci w obcasach chodzić cały dzień, można pochodzić troszkę w gosciach,  a potem ładnie siedzieć. Jak ładnie siedzieć w obcasie można znaleźć na internecie,  da się to zrobić tak,  aby nogi były do samej szyi. I o to właśnie facetom chodzi… Poza tym zaręczam,  że można znaleźć takie obcasy,  które są całkiem wygodne,  oczywiście cena wtedy rośnie,  ale szukać warto.

Są też w poważaniu u mojego męża obcasy pieszczotliwie nazywane „kitten heels”  czyli obcasy” kociaczkowe”,  co wskazuje też na wysokość obcasy i wpływa to niezaprzeczalnie na komfort chodzenia. W takich niskich obcasach można też skoczyć na zakupy do centrum handlowego,  kupić lakier do paznokci i wypić kawę z mężem,  mając pięknie założoną nogę na nogę,  eksponują obcas i nasze pięknie wydłużone kostki… Czy to w spódniczce czy jean’sach.

image

Dawno temu,  gdy studiowałam a pierwszym i drugim roku, miałam przyjaciółkę. Blondynkę, trochę okrągłą,  z pięknym biustem. Kiedy tak obie biegałyśmy na zajęcia w adidasach czy innych płaskich takich tam,  ona była zwykła dziewczyna,  jak my wszystkie. Ale gdy przychodziła pora egzaminów,  szczególnie ustnych,  ona wkładała spódniczkę,  wcale nie mini,  zwykłą do pół uda i oczywiście obcasy. I przechodziła natychmiastowa metamorfozę, w gwiazdę. Moja przyjaciółka miała zgrabne,  wąskie kostki,  gdy założyła obcas,  jej kostki zaczynały się wydłużać i przypominać pęciny rasowej klaczy. Parę razy zdawałyśmy egzamin ustny razem. U panów egzaminatorów też zachodziła przemiana,  ginęły im brzuchy i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rosły bary. I to była jej zasługa,  zawsze siadała tak aby wyeksponować swoje piękne,  długie nogi w obcasach plus biust… Ja kończyłam egzamin ze słabiutką „trójką „,  ona opowiadała cokolwiek śmiejąc się perliście i kończyła z oceną o niebo lepszą plus komplementem,  że widać,  że efektywnie studiowała,  taaak…

Z obcasach obowiązuje tylko jedna reguła i jest ona święta – obcas wyklucza zajmowanie się dziećmi. To przejmuje mąż czy nie-mąż,  a my mamy kroczyć dumnie i pewnie. Każdy facet to doceni…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s