Rozterki cudzoziemki c. d.

image

Pisze oczywiście o sobie,  ale zawsze też bacznie spoglądam wokół siebie,  bo to wokół, bardzo mnie interesuje. Kiedy myślę cudzoziemka ,  często pierwsza myśl, która przychodzi to: ucieczka.

Ja ucieklam,  wiem o tym od momentu kiedy zaczęłam planować wyjazd. To wydawało się,  że będzie najprostsze rozwiązanie, rzucić wszystko,  jakoś to się ułoży za moimi plecami,  ale beze mnie. Chociaż wtedy mi jeszcze przez myśl nie przeszło,  że ja już nie wrócę,  że zapuszczę,  inaczej,  że będę starała się zapuszczać korzenie,  a raczej korzonki ,  gdzie indziej. Bo moje korzenie są tam gdzie się urodziłam i to się nie zmieni. Ta tęsknota jakaś tez zostanie, na zawsze…

I jest jeszcze coś,  to co było najczęściej powodem ucieczki,  to najczęściej bliskie nam osoby,  bardzo bliskie. Od tego się nie ucieknie,  od tych emocji,  przeżyć,  miłości do podprostowania. To pójdzie za nami na koniec świata i zapuka do naszych drzwi,  wróci jak bumerang… Siedem mórz,  siedem wzgórz,  czy nawet szybkie siedmiomilowe buty,  nic nie pomoże…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s