Dialogi na cztery nogi z przedszkolem w tle…

image

9.00 rano,  ok,  może 10 minut później, wpadamy do przedszkola,  z rozwianym włosem… A tam pani przedszkolanka,  tak się je drzewiej nazywało i mama „Mrs Akuratna”.

Mrs Akuratna : O to już prawie południe,  powiedziała spoglądając wymownie na zegarek,  spóźnieni jesteście…

Moje dziecko zaczyna kaszleć…

Mrs Akuratna : A co to kaszel,  chyba chory jest?
Ja : Może podziebienie,  jego tato jest chory wiec może od niego,  a może coś w przedszkolu od kolegów złapał?
Pani przedszkolanka : Ostatnio wszystkie dzieci kaszą,  ja też…
Mrs Akuratna : Moja Mya nie kaszle. To dlaczego się spóźniliście?
Ja : Ach,  bo jeszcze siusiu przed wyjściem było,  potem siusiu po drodze i jesteśmy później…
Mrs Akuratna : To może zapalenie cewki moczowej ma?

Ja od razu dostałam szamotania pępka i innych podobnych myśli…

Ja : Niekoniecznie,  bo jak się wypije kubas picia z rana plus zje pół litra owsianki,  to kiedyś wysikać trzeba.

Dziecku dałam buzi,  powiedziałam „Być bye”,  odwróciłam się na pięcie i poszłam.
Potrzebowałam odetchnąć parę razy,  bo napięte mięśnie barków miałam…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

Jedna myśl na temat “Dialogi na cztery nogi z przedszkolem w tle…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s