Kobieta, i miotła, z czarownicą w tle…

image

Jedna z paru książek,  które gdzieś mi zapadły w pamięć – „Kapłanki,  amazonki i czarownice” Jadwigi Żylińskiej. To było coś innego,  napisane z pasją kobiety, która idzie pod prąd,  i było to dawno i było to w Polsce.

A teraz, czy wiele się zmieniło? Wciąż niewiele kobiet idzie za tym wewnętrznym głosem,  tym często zdawałoby się kompletnie nieracjonalnym i idzie w zgodzie ze sobą. Może potrzeba nam akcesoria, czyli czegoś czym można się podeprzeć czy może jednak użyć? Więc może miotła jednak?

Wrrr,  miotła – narzędzie tortur, nas samych zresztą. Bądźmy szczerzy, komu blisko do Prefekcyjnej Pani Domu,  jeżeli nie mamy kompulsji w standardowym wyposażeniu,  coby dom musiał być na błysk? Mi daleko,  uuuu,  jak daleko…

Dodatkowo, całkiem niedawno moja koleżanka,  cudna zresztą powiedziała : „… ot choćby zamiast brnąć unorana po kolana przez każdy problem, nad niektórymi po prostu można przelecieć!… Na skrzydłach to nie takie proste, bo sami je sobie ciągle podcinamy, ale sprzęcicho z drągiem i witkami na zastępstwo jak znalazł! Więc niniejszym ustawiam za drzwiami miotłę gotową do lotu. „. Wiec miotła może służyć zupełnie innym celom.
A my patrzymy tak konwencjonalnie…a be…

A miotła służy przecież do wymiatania takich różnych,  niepotrzebnych,  zbędnych,  zalegających. Nie pozbędziemy się starego,  nie będzie miejsca na nowe,  to w Feng Shui nawet stoi napisane…
Więc czy nie warto szu, szu, szu, i w oczekiwaniu na nowe jeszcze mały,  krótki wzlot,  aby z góry popatrzeć i z o b a c z y ć wszystko inaczej,  z oddali,  to zmienia perspektywę.

Czarownice wiedziały co robiły…

c.d.n.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

5 myśli na temat “Kobieta, i miotła, z czarownicą w tle…”

  1. A gdzie taka kupić, he ? Dla tych co nie maja takich urządzeń w arsenale pozostaje jedynie medytacja buddyjskie (żeby wziąć dystans i zobaczyć problemy z góry). Tylko z tym tak jak z miotłą, trzeba tego używać (czyli praktykować). A my, Maksiary, wszystko sobie wymyślimy byle by na pupie nie usiąść i nie pooddychać i nie poczuć, tylko w biegu. Ja jestem za miotłą, która nas będzie poganiać do dbania o siebie. Powinna taka być gdzieś na ebay albo amazonie….

    Polubienie

  2. o czym wy kobitki myslicie ,czarownice na miotlach latały, gospodynie miotły brzozowe ustawialy aby „złe” do chałupy nie weszło.miotły były do pomocy a wy je sobie za plecami ustawiacie coby was poganiały,

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s