Dwie twarze Pokory…

wpid-113.jpg

Gdzieś tam się zakręciłam. Bywa, ale o co tutaj chodzi? Rzucić hasło łatwo,  ale czy ja gdzieś, czegoś nie rozumiem? Mąż i ojciec mawia : nie rozbijesz jajka, nie zrobisz omleta…czyli szukaj guza…

Pierwsza twarz Pokory.

Wydaje mi się,  że ją znam dość dobrze. Akceptuję to, że nie wiem. To moje „nie wiem” jest ogromne. Dlatego wciąż szukam, czasami dziury tam gdzie jej nie ma, ale to też uczy. Spojrzenie na innego i ta pewność,  że tak mało o tej osobie wiem, pomimo,  że do mnie mówi,  pomimo,  że ja słucham. Wiem,  że nie będę w stanie ogarnąć cudzego,  bo własnego nie ogarniam. Ale zdarza mi się zapomnieć.

Staram się też zapominać o tym co mnie uczono, i czego mnie nauczono, gdy to boli gdy dotykam,  bo to nie moje,  albo to nie dla mnie.

Druga twarz Pokory.

O tą twarz znam aż za dobrze. To wtedy gdy wychodzę przed szereg, gdy nie jestem grzeczna, gdy nie chce się integrować, gdy muszę wyjść, bo inaczej się uduszę. Wtedy słyszę – bo Ty potrzebujesz lekcji pokory! I świst jak szpicrutą. To zdanie doskonale spełnia swoją funkcję jako narzędzie wymuszania posłuszeństwa, najpierw kij, a potem marchewka przed dziobem się zakołysze, coby krzywdy nie było takiej – sic! I głaski też na dokładkę, coby umocować dobrze tą krąbną z powrotem na przypisanym jej miejscu.

Wrrrr….

Ale tej pierwszej twarzy warto się uczyć.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

3 myśli na temat “Dwie twarze Pokory…”

  1. Te dwie twarze pokory dotyczą absolutnie różnych rzeczy, ale ciekawe jest to że mają one pewną wspólną cechę. W pierwszym przypadku życie uczy nas pokory, w drugim ktoś chce nauczyć innego gdzie jego miejsce, tą wspólną częścią jest uczenie. Ale jakże ciekawe jest to, że w czasach gdy od wszystkiego są specjaliści nie ma kursów pokory ani poradników w tym temacie. Do pierwszej pokory dochodzi się samemu, a nauczycieli tej drugiej każdy ma w swoim otoczeniu aż nazbyt wielu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s