Czy idealni rodzice mogą krzywdzić?

03

Moje dzieciństwo nie było z górki, było zdecydowanie pod górkę. Jako dziecko, rodziców nie idealnych, zastanawiam się co to znaczy – rodzice idealni. Taka „dziwoląga”…

Nie wiem co to znaczy idealni rodzice, idealny rodzic. Nie doświadczyłam tego, mogę się tylko domyślać. Trochę mnie takie określenie niepokoi. Jak jest za dobrze, to gdzieś musi być jakiś haczyk.  Bo ja w pojęcie „idealny” to nie wierzę. Bo ja uważam, że są rysy na szkle. Bo jeżeli nie ma rysy, to coś nie gra… Czyli albo czegoś nie chcemy zobaczyć, albo czegoś nie chcemy pokazać.

Idealny rodzić, powiedzmy inaczej, ktoś to do rangi idealnego rodzica pretenduje, możliwe, że takie podejście wyniósł z domu (miłość warunkowa czyli będę Cię kochać jeżeli spełnisz moje oczekiwania) albo idzie na całość w jednym z modeli wychowania dziecka, a każde model tak do siebie ma, że jeżeli pójdziemy w to bez głowy i na maxa, okaże się iluzją, która jeszcze przyniesie więcej szkody niż pożytku. Ach, no i idealny rodzic będzie też chciał mieć idealne dzieci… Ooops…

Ale przyjmijmy, że jest to możliwe. Co robi rodzic idealny? Otwiera wielki parasol albo buduje szklarnię dla dziecka. Daje wszystko, bez granic, bez miary. Zaspokaja wszystkie potrzeby, czasami wyimaginowane. Czyli kocha do szaleństwa. Tylko czy to jest możliwe?

Chcąc jak najlepiej może stworzyć idealny świat, który nijak ma się do realnej rzeczywistości. Szybciej czy później dziecko musi się zmierzyć ze światem zewnętrznym. I wtedy może to być bolesne.

A dziecko z miłości do rodziców, będzie się starało być idealne, pochodzi przecież z idealnej rodziny. Tylko to wszystko jest tak mocno wyśrubowane, że gdzieś musi w końcu się rypnać. Tak poprostu. I całe szczęście…

Bo wtedy w końcu zrobi się prawdziwie i jest szansa na zwyczajne życie…

Jeżeli oczywiście ktoś się nie uprze czy zaprze jak wół, bo tak też może się zdarzyć…. I wtedy też będą idealni dziadkowie i idealne wnuczęta…  Nie spotkałam się, a jak o czymś takim słyszę, to nie do końca w to wierzę…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Czy idealni rodzice mogą krzywdzić?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s