Hummus – na każdą okazję…

DSC_0354

I bez okazji też. Co tam! Robi się w 5 minut, no może 7 minut, potem musi się odstać około godziny aby się wszystko przegryzło i jest!

Hummus, narodowość śródziemnomorska…

Zmiksować puszkę cieciorki (chickpeas) razem z zalewą. Dodać soli do smaku, nawet więcej, bo sok z cytryny powoduje, że słoność znika. Soku z cytryny do smaku, musi być lekko kwaskowe. Mgiełka kurkumy. Łyżeczkę tahini – pasty sezamowej (uważać, bo każda tahini jest inna, spróbować najpierw zanim dodamy za duzo) i mieszając dodawać oliwy z oliwek. Hummus nie może być lejący. Dodać wciśnięty ząbek czosnku plus świeżo zmielony pieprz.

Przełożyć do miseczki, polać oliwą, posypać słodką papryką i ewentualnie zaatar’em (jeżeli ktoś lubi – ja uwielbiam).

Odstawić na godzinę. Gotowe! Mniam…

A teraz „dig in” jak mawiają Angole, zanim się rzucą na coś co lubią…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Hummus – na każdą okazję…”

  1. Właśnie zrobiłam hummus, zajęło mi więcej czasu, bo zrobiłam z suchych nasion, które najpierw moczyłam, potem gotowałam. Teraz hummus przegryza się i nabiera mocy. Ciekawe jak będzie smakowało po odstaniu, skoro przed odstaniem jest obłędne?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s