Życie jest piękne…Dzisiaj? Chyba żarty!

download (1)

Tak, tak, tak. Dzisiaj… Nie chce pamiętać tej prawdy o życiu, bo głową chcę przebić coś albo pozbyć się głowy, o tak proszę… I ten wiatr wieje, zimny okrutnie. I dziecku cieknie z nosa w ilościach niewyobrażalnych i ono jest wrrr… I mechanik przyjechał, bo samochód się wypiął na nas i mąż i ojciec gada o tym samochodzie od paru dni, od momentu kiedy tylko otworzy drzwi domu późnym popołudniem…

I złapałam to wszystko jak te sroki za ogon i trzymam. Dałam się przygnieść tym wszystkim, w sumie małym sprawom. Właściwie dzień jak codzień, bo zazwyczaj nie jest w 100% gładko. Bo to nierealne.

Więc to się pewnie kumuluje, nawarstwia, a ja jeszcze jadę na opcji „standby”, to znaczy ja chciałabym sobie tak zastygnąć, ale hahaha, pomarzyć – dobra rzecz. Nie wiem czemu te single tak marudzą wiecznie, że sami są. Fajnie, mogą robić co chcą, ja nie mogę, bo dziecko, bo głowa, bo mechanik… Czas na zaplanowaną melancholię musi być skrócony, albo brany w kawałkach, kiedy jest możliwość…

A słońce takie piękne za oknem. A wiatr mi przypomina te wiatry codzienne, w Gdańsku, kiedy z okna w bloku widziałam Zatokę Gdańską.

A mechanik mógł być chamowaty, a po pierwszych paru szorstkich zdaniach się rozjaśnił i sam zawiózł samochód do warsztatu, nie trzeba było zamawiać lawety. Pomimo, że samochód zapalił lampkę, że po 100 metrach jazdy stanie i możemy go pocałować w kitę…

A gagatkowi katar przejdzie pewnie jutro albo pojutrze, może też jutro obudzi się o 6.30, zamiast ściągać z nas kołdrę o 5.30 rano, bez zmiłowania…

A mój smutek? Trzeba z nim jak z ciastem, trzeba go dawkować w kawałkach. Wtedy łatwiej nauczyć się jak się delektować tym zastyganiem.

A życie jest piękne… tylko pamiętać żeby pamiętać…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Życie jest piękne…Dzisiaj? Chyba żarty!”

  1. Przychodzą takie dni i to chyba nie ma znaczenia czy ktoś jest sam czy w licznym stadzie. To jakieś prądy kosmiczne, które nawet medytację mnicha zakłócą jakąś wyjątkowo natrętną muchą.

    Polubienie

    1. Tak jakoś mi się przypomniało jak było przed dzieckiem, a jak było gdy nie byłam z nikim, i też trulam, że tak nie fajnie być samemu, a robiłam co chciałam… Wtedy nie docenialam, że mam tyyyle czasu…na smutki, na glupawki i na całą resztę…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s