Rozterki cudzoziemki : zmiana, nowy początek?

423c2910ca917e93419ab188897b54c6

Jak rodzi się cudzoziemka? Jest decyzja, że dalej tak się nie da. Odwaga aby zacząć nowe. A czasami poprostu ucieczka, aby odnaleźć siebie. Czasem oczywiście idziemy za mężczyzną…

Spotkałam tutaj wiele kobiet. Zawsze byłam ciekawa z jakiego powodu zdecydowały się żyć tutaj, z dala od miejsca gdzie się urodziły, gdzie się wychowały, gdzie chodziły do szkół. Z dala od miejsca gdzie korzenie.

To zawsze były trudne decyzje, tyle samo za, co przeciw. Ten strach, lęki, wieczne oglądanie się za siebie. Co zrobić, zostawić tyle za plecami? Często, żeby było nam łatwiej mówiłyśmy, że to na krótko, że tylko parę lat. Ale takie zmiany sprawiają, że wszystko nagle zawirowywuje i nagle nie mamy kontroli, i nagle możemy się otworzyć na nowe i pomimo tego, że może być bardzo trudno, zasmakować w tym.

Zasmakować w tym, że stanęłyśmy same na własnych nogach, że odnajdujemy swoją siłę, że dajemy radę, że inny świat jest dla nas łaskawy. Że nie jesteśmy same, są inne podobne do nas, które zdecydowały się na ten trudny krok.

Ja myślę, że żadna z nas nie wiedziała na co się porywa. Ta podróż w nieznane zawsze jest niewiadomą. To jest zmiana przez niewiarygodnie wielkie „Z”. To wszystko oczywiście kosztuje. Za zmianę, szczególnie takiego kalibru płaci się bardzo wysokie frycowe. My zapłaciłyśmy, wciąż płacimy.

Wszystkie kobiety, które znam mówią, że to wszystko dało im siłę i zupełnie inaczej teraz konfrontują się ze strachem. Że inaczej patrzą na życie. Że dzięki temu na co się porwały, poznały siebie inaczej, na nowo.

„Trzeba jedynie uwierzyć, że tam, gdzie jest jakiś koniec. Będzie i poczatek” jak pisze Clarissa Pinkola Estes w „Biegnącej z wilkami”.

My, cudzoziemki to już wiemy…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Rozterki cudzoziemki : zmiana, nowy początek?”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s