Dzień Matki. List do Matki…

wpid-motherandchild1.jpg

List do Matki. List dla mnie. Jestem Matką…

Patrzę za siebie i tam są te wszystkie kobiety, które były przede mną. Te wszystkie, które doświadczyły macierzyństwa. Tak jak ja teraz.

Chciałam podziękować sobie. I wyrazić wdzięczność sobie za to wszystko co dałam i co poświęciłam, decydując się na bycie Matką.

Nie wiedziałam jaka to odwaga i jakiej siły to wymaga aby wypełnić to zobowiązanie, które zaczyna się z momentem poczęcia dziecka, i które, myślę, nie kończy się nigdy. To trwa… nawet kiedy mnie już nie będzie.

Nie wiedziałam, że to jest właśnie tak. Że macierzyństwo jest Wielkie, że nie ma początku ani końca, że nie można go opisać ani zrozumieć. Że ja nie do końca je pojmuję, chociaż jest ono moim udziałem.

Jasne, mogłabym napisać o tych wszystkich nieprzespanych nocach, zbyt długich dniach, moim wyczerpaniu, cierpliwości, która jest, bo przybijam jej buty do podłogi każdego dnia, i o tym, że boje się, że dostaję pomieszanie zmysłów, bo już nie mogę…

Tak to też. Ale to jest takie fizyczne i ludzkie. A bycie Matką to jest też coś poza tym co namacalne i opisywalne. To znacznie więcej…

To coś przed czym chylę głowę. W pokorze.

Tyle za mną, tyle przede mną. Nie oddam żadnego dnia, nieważne jaki był trudny.

Nikt tego nie zrozumie lepiej niż inna Matka. Wszystkie są Wielkie, wyjątkowe i jedyne.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

6 myśli na temat “Dzień Matki. List do Matki…”

  1. dobrze ze ani wiemy ani rozumiemy co przed nami bo nie kazda bylaby taka odwazna albo po prostu by nie uwierzyla; bycie matką to takze zgoda na los jakie niesie ze soba dziecko;jego los

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Piękny tekst! Ta tajemnica bycia matką polega na tym, że dane jest nam coś większego niż możemy pojąć, a zarazem coś z czym każda matka radzi sobie absolutnie zwyczajnie i doskonale, matki zdobywają swa mądrość w codzienności. Od porodowego bólu, a raczej od pierwszych mdłości trzeba otworzyć się na inność, na przyszłość, zaakceptować swą ograniczoność, obśmiać własną przemądrzałość i nieomylność. W macierzyństwie nie trzeba poszukiwać sensu, bo on po prostu JEST.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s