Polak emigrant nie jest patriotą, bo wyjechał z Polski… Bo zostawił za sobą ten trudny i smutny kraj…

_20150801_225433 Zarzut. Czy próba odebrania prawa do poczucia tożsamości? Z jakiego powodu Polacy robią to Polakom? Mówią tak, piszą i to nie jest rzadkie…

Ostatnio częściej rzuca mi się w oczy słowo patriota, patriotyzm. Nie wiem czy to rocznica Powstania Warszawskiego, przetasowania polityczne czy poprostu sezon ogórkowy i jest to zawsze dobry temat, szczególnie jeżeli wskaże się palcem Polaków, którzy wyjechali. Bo ten temat chyba nigdy nie będzie obojętny, tam jest zamkniętych mnóstwo emocji i jeszcze więcej „złych” słów w komentarzach Polaków stąd i stamtąd.

Rzuciłam okiem do Wikipedii, kto to jest patriota? To ktoś, kto ma szacunek do własnej ojczyzny. Ktoś kto pamięta o tradycji, kulturze i języku swojego kraju. Kto ma poczucie więzi i jakiejś wspólnoty z ludźmi, którzy mieszkają w tym kraju. Tyle definicja. 

Dlaczego emigrant patriotą nie jest? Z jakiego powodu zarzucać komuś, że wręcz wyrzeka się swojej Ojczyzny, bo najczęściej zmuszony był wyjechać aby pracować i utrzymać swoją rodzinę. Z jakiego powodu niektórzy nie mogą zrozumieć, że większość emigrantów nie żyje zagranicą, bo ma takie „widzimisię” czy czuje się „obywatelem świata” i „obieżyświatem”, bądź bardziej swojsko Jaskiem Wędrowniczkiem. Tylko, że to życie tak się układa i się to bierze, bo innego wyboru brak.

I tak naprawdę, większość z emigrantów, nieważne co mówią, kupiłaby bilet w jedna stronę : do Polski.

Z jakiego powodu kreować ten podział na : My i Oni. Podział sztuczny i urojony zresztą. Żeby nas oddalić od siebie, żeby nam coś odebrać, żeby nas umniejszyć? U tego, który wskazuje palcem wychodzą jakieś nasze ułomności, słabości, smutek i żal. Może jakieś poczucie straty, że nie możemy być jakaś spójną „jednością”. Tego wszystkiego mamy obfitość w nas. Bo to jest wpisane w nasz kraj. W naszą historię. Bo tego nam zawsze brakowało…

Ja jestem stamtąd. Z tego ponurego często kraju, który miał tak trudną historię. Kraju, w którym zawsze trzeba było być gotowym aby stanąć do walki. Kraju, gdzie rzadko było miejsce na szczęście i spełnienie. I na pewno nie na długo. 

Ale dla mnie jest to kraj szczególny. I piękny. Jest jakieś specyficzne poczucie dumy z czego, skąd pochodzę. Zaskakujące jest jak bardzo czujemy to My emigranci. Okazuje się, że nawet nie wiedzieliśmy wcześniej jak to mocno jest wrośniete w nas. Wiemy to dopiero teraz. Kiedy tego brak.

Czy można odebrać nam to gdzie się urodzilśmy? Czy można odebrać nam to gdzie mamy korzenie? Czy można odebrać nam to co mamy głęboko w środku? Nie sądzę. 

I właściwie jak to jest. Patriota czy nie? Patriota to słowo, które zostało wymyślone znacznie później niż Polak. Patriota to definicja, zbiór cech, opis jakiegoś stanu rzeczy.

A rzeczywistość jest jedna. Prosta. Nie potrzebuje tylu słów, opisów, nadawania znaczeń…

Ja jestem Polak i Ty jesteś Polak. Kropka.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

34 myśli na temat “Polak emigrant nie jest patriotą, bo wyjechał z Polski… Bo zostawił za sobą ten trudny i smutny kraj…”

  1. Myślę, że to forma samoobrony. Czują się źle, godząc się na taki stan rzeczy w kraju, zabrakło im odwagi by wyjechać, odwracają więc kota ogonem i to emigranci są źli, bo „lepiej jeść chleb z solą ale między swoimi” (komentarz na jednym z forum) i nie być zdrajcą. Pocieszają się i tłumaczą sami przed sobą brak odwagi do zmian – w kraju czy poza nim. Ot co.
    Pozdrowienia z West Yorkshire

    Polubione przez 1 osoba

  2. Temat rzeka. Ileż to razy odpieralam zarzuty na moim blogu, ze nie jestem patriotą, ze jakim prawem w ogole glosuje w wyborach i dlaxzego sie wypowiadam… Straszne orzerazajace ile nienawisci, zlosci i niezrozumienia jest w niektórych naszych krajanach…

    Pod Twoim tekstem podpisuję się rękami, mogami i czym tam jeszcze. No bo wszyscy jestesmy Polakami, czy to sie komus podoba czy nie.

    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  3. Sylwia masz 100 procentową rację. Tak jakbyśmy zdradzili naród. Każdy dba o swoje życie i o swoją przyszłość. Pewnie część osób, którzy tak mówią czy piszę, po prostu najzwyczajniej zazdroszczą, a sami z chęcią by wyjechali gdyby mogli.

    Polubione przez 1 osoba

  4. I jak zawsze poruszasz ważny temat, przeraza mnie ten podział my-oni , nie da się jednak zaprzeczyć iż mamy niesamowity talent do wewnętrznych podziałów a nasi dziadkowie mogą mówić o patriotyzmie, kiedy brali sprawy we własne ręce.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Te podzialy sa takze widoczne tu, na wyspie. Jezeli nie latasz co 3 miesiace do Polski ( a juz najmniej raz do roku) to nie jestes prawowitym polakiem/polka. My poprostu lubimy skakac sobie do gardla, jednoczymy sie tylko w obliczu wspolnego wroga.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Witam! Ja również jestem emigrantka. Mieszkałam juz jakiś czas w Anglii, teraz od roku jestem w Stanach. Stety niestety, znam tez te realia… Dopiero odkryłam twój blog. Fantastyczna lektura i opinie z którymi się zgadzam. Pozdrawiam i będę często wpadać 🙂

    Polubienie

  7. Sam mam zamiar poruszyć ten temat na swoim blogu. Mnie też to kiedyś bardzo dotknęło, kiedy kuzyn wypomniał mi że jestem uciekinierem a nie patriotą bo zostawiłem kraj w potrzebie. Zastanawiam się tylko czy pakowanie podatków na polityków i ludzi będących u władzy, którzy tylko uważają siebie za patriotów, a faktycznie okradają kraj i ogłupiają jego rodaków to jest prawidłowa postawa?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiekszość naszych wielki Polaków osiągnęło sukces na obczyźnie. Uczymy się o nich w szkołach i mamy brać ich za przykład. Nikt nie wypomina Mickiewiczowi, Skłodowskiej czy Karolowi Wojtyle braku patriotyzmu. Mamy wpojone, że emigracja to nie jest wyraz jego braku, bo przebywając poza granicami naszego Państwa można nawet bardziej przysłużyć się Polsce.

      Polubione przez 2 ludzi

  8. 100% Polakami są przecież wszyscy, którzy w Polsce są i na nią narzekają.
    Nie potrafię zmienić kraju w którym się urodziłam i nie chcę przez to skazywać siebie czy swojej rodziny na narzekanie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  9. super post 🙂 jestem w belgii od 10 lat, dwa razy probowalam wrocić do Polski i stworzyć sobie warsztat pracy. Czuje się wszedzie Polką, patriotką, swoja postawa daję jak najlepsze świadectwo o moim kraju 🙂 jestem z tego dumna i nie obchodzi mnie , jesli ktoś mowi o nas emigrantach , że nie jestesmy patriotami, buziaki! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  10. Myślę, że osoby które wyjechały bardziej ten kraj doceniają, bardziej tęsknią i więcej w nim dobrego i pięknego widzą. Mieszkam za granicą, jest mi tu dobrze więc czemu tęsknię? Ci, którzy zostali w kraju mówią często, że masz kasę, nowe auto to Ci dobrze TAM! Nie prawda. Życie za granicą to przede wszystkim wiele smutku i tęsknoty

    Polubienie

  11. Nie wiem czy jestem patriotka. Ale mimo, ze mieszkam w Niemczech juz 12 lat mowiac ”u nas” mam na mysli w Polsce. Jadac do Rodzicow do Polski – mowie, ze jade do domu. Jesli ktos mnie pyta skad pochodze glosno mowie, ze z Polski. Nie wstydze sie tez rozmawiac po polsku na ulicy, a niestety co niektorzy wstydza sie. Wyjechalam, bo tu znalazlam milosc i czy tylko dlatego mam miec opinie osoby, ktora nie kocha swojego kraju ? Czy jestem gorsza od Polakow mieszkajacych w kraju, choc nie zawsze pamietajacych o tym, jak godnie reprezentowac swoj kraj ?

    Polubione przez 1 osoba

  12. Jestescie fantastyczni , i Ty blogerko, i Wy kometujacy.
    Mieszkam 31 lat w Stanach, mam amerykaskie obywatelstwo od 25 lat, czuje sie Polka.
    Niejednokrotnie doswiadczylam na forach prob oskarzania mnie o regenactwo, zdrade, uciekinierstwo. Jestem ponad to.
    Nie biore udzialu w wyborach polskich politykow, mam prawo administracyjne, ale nie daje sobie prawa moralnego, nie mam zamiaru wracac, wie Krajowi i nowemu Prezydentowi z serca zycze jak najlepiej.
    A Wy mlodzi budujcie swoje domy, tam gdzie Wam dobrze.

    Polubione przez 1 osoba

  13. mowi sie o nas ok a co powiecie o kraju o polsce jak nas oszukal no kto taki odwazny i niech ktos odp co od tego kraju dostalem co niby ojczyzna i co nie dba o wlasnych o ludzi bo musza wyjezdzac za chlebem to wstyd nie tych ludzi co wyjezdzaja tylko wstyd rzadow prezydetow pramierow itd itd szkoda nerwow

    Polubione przez 1 osoba

  14. Nie zgodzę się z twierdzeniem, że wszyscy emigranci – cokolwiek mówią – najchętniej kupiliby bilet w jedną stronę do Polski. Odwiedzam Polskę służbowo kilka razy w roku, staram się łączyć każdy taki wyjazd z jakimś spotkaniem rodzinnym etc. i każdorazowo po powrocie do UK, już na lotnisku łapię głęboki oddech i wzdycham „jak dobrze być w domu”. Nie wrócę do Polski na stałe, nie chcę tam mieszkać, wyjechałam z uwagi na ‚tambylczą’ mentalność i wady narodowe, szukając miejsca, gdzie spokojnie mogę żyć po swojemu, gdzie system edukacji nie zgnoi moich dzieci, machina urzędnicza nie zeżre mojego small-businessu, gdzie sąsiad nie będzie zawistnie obliczał wartości wyposażenia mojego domu czy auta i robił mi na tę okoliczność przytyków etc. Patriotyzm? Walczyć nie pójdę za żaden kraj, wyższości nacji nad nacją nie uznaję, nie znoszę podziałów na „my” i „oni” (pod jakimkolwiek względem). Mówię w domu po polsku – bo tak łatwiej, potrawy polskie b. lubię a tym bardziej lubię, im dłużej żyję z dala. Historię Polski i geografię objaśniamy dzieciom, ale bez nacisku na „szlachetną martyrologię”, tylko po prostu – jak jest, jak było. I cieszę się każdego dnia, że jestem tu, a nie tam.

    Polubione przez 1 osoba

  15. Mam podobnie jak freakfromfreakville… Tyle, że wyjechalam bardziej ze niedostatku, chęci zmian i powodów osobistych. Kocham Polskę ale jestem zła na to co tam się dzieje. Nie czuję się zdrajcą. Niech źle się czują ci, którzy przyczynili się do tego,że uczciwy człowiek nie może w Polsce godnie żyć. Zostawiłam państwową posadę po 20 latach pracy i zaczynamy dwójką dzieci i jedną walizki w ręku wylądowałam w Edynburgu. Jestem spokojniejsza o byt, o przyszłość dzieci. Nie czuję presji biorąc wypłatę i nie wpadam w panikę na myśl, który rachunek najpierw zapłacić, który jeszcze przeciągnąćlub prolongować,choć zarabiam najniższa,a w PL bylam nauczycielką. Jestem taką półkosmopolitka- moją Ojczyzną jest Polska, ale mój dom jest tam gdzie spokój i chleb….

    Polubienie

  16. piękna notka .. jestem już 25 lat na emigracji teraz już więcej niż połowę mego życia ale czuję się często patriotą Polski chyba bardziej niż kiedy tam mieszkałem ..mimo, że ma podwójne obywatelstwo na pierwszym miejscu jest Polska ..
    kilka lat temu ktoś zapytał mnie w Polsce ‚ czy Ty jeszcze czujesz się Polakiem’ .. zraniło mnie to i do dzisiaj pamiętam
    tak oczywiście bardzo bym chciał aby byłą bardziej tolerancyjna i liberalna i optymistyczna ale widzę wiele zmian na lepsze szczególnie w miastach …
    zamierzam tam powrócić na przynajmniej cześć roku na stałe …(uwielbiam naszą przyrodę nasz polski las i piękniejące miasta i wioski też) i udzielać się jako woluntariusz w kilku sprawach ważnych dla mnie

    przeczytałem kilka komentarzy smuci mnie to, że są często negatywne o Polsce .. beznadziejni ludzie są wszędzie być może na emigracji staramy się ich nie zauważać tak oto we Francji jest lepenizm w UK UKIP w Stanach Tea Party … oj nie jest tak różowo wcale wszędzie

    pozdrawienia zza większej wody :^)

    Polubione przez 1 osoba

  17. dodam tylko, że wyjechałem kiedy panował wielki kryzys ekonomiczny w Polsce .. ale nie wyjechałem z tego powodu ..wiem, że to mógłbym wypracować w Polsce wystarczyłoby mi bosprawy materialny są dla mnie drugorzędne a ci, których z nam w Polsce nie wyjechali i radzą sobie dobrze ..
    ja po prostu byłem ciekawy świata ….
    częste sprowadzanie emigracji do stanu konta w banku jest moim zdaniem wielkim uproszczeniem … emigracja by poznać świat jest czymś normalnym
    pracuję tu w Stanach z Brytyjczykami czy Australijczykami czy Niemcami czy Szwedami .. oni tu przyjechali po prostu po coś innego .. na pewno nie było im materialnie żle tam skąd przybyli

    całe to rozdzieranie szat przez emigrację jest pozbawione sensu tak myślę :^)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s