Jesteś samolubną egoistką. To bardzo nieładnie. Kto by się spodziewał?

_20150929_201601

Ktoś mi to powiedział, czy to mój głos w mojej własnej, osobistej głowie? Skądkolwiek by to nie przyszło, biorę to jak swoje… Bo to jest moje? Bo to już tam było, tylko mi przypomniano…

Właściwie to jest wszędzie. Na każdym kroku. Ostatnio, ktoś mi pokazał palcem artykuł o tym, że jeżeli emigrujesz, to jesteś egoistką. Bo nie myślisz o innych, że ich zostawiasz, ranisz itd. Napisała to właśnie kobieta. Bo gdyby to był facet, to nawet bym na to nie zwróciła uwagi. Jak to w nas siedzi, aż nie do wiary. I to granie na poczuciu winy. I tak często robimy to same sobie. Nawet nie potrzebujemy nikogo kto by nas w tym wsparł i przykrecił śrubę. Robimy to same. Własnymi „recami”.

Słowo egoizm ma negatywne skojarzenia. I zawsze było używane jako rózga na niepokornych i krnabrnych. Znamy to, no nie? Bo powinno być tak – jestem grzeczna, spełniam oczekiwania… Ale za to jestem kochana… Na przykład, bo jakaś nagroda być musi, i akurat taka marchewka w tym przypadku doskonale spełnia swoją rolę. A i wszyscy mówią, że najważniejsze to być kochanym. Brak buntu jest więc normą. No, bo przecież nie można buntować się przeciw czemuś takiemu. Szkoda tylko, że zapominamy, że może jeszcze ważniejsze jest kochać siebie.

A siebie pokochamy, gdy jesteśmy wolne. Gdy robimy coś, bo tak czujemy, bo tego wewnętrznie potrzebujemy. Gdy jesteśmy sobą.

 A to nie jest łatwe. Bo wszystkim jest wygodniej, gdy baba jest zaprogramowana. I robi to co robić powinna. I nie „strzela z nosa”, że jej coś tam nie pasuje, tylko akceptuje swój los. Bo najpierw mąż, dzieci, remont, synowa, zwierzęta domowe. A ona gdzieś tam poza listą, cóż takie życie.

A jak już zrobisz coś wbrew temu co powinnaś. To nie będziesz się z tym czuć dobrze. I inna kobieta Ci to nawet pokaże. Palcem. Bo jak nas się nie słuchasz, no to inna kobieta przecież jest taka sama jak Ty? Więc wie… Widzisz!

Tak, jak łamie się zasady to boli. Jest poczucie winy. I to się bierze i idzie. Tak jak że strachem. Da się iść z jednym i drugim. 

Spójrz w lustro i zobacz Siebie.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

2 myśli na temat “Jesteś samolubną egoistką. To bardzo nieładnie. Kto by się spodziewał?”

  1. Tak jak inna kobieta potrafi ustawić cię w szeregu tak też inna kobieta pomoże otworzyć ci oczy i wyzwolić się z myślowych kajdan. Tyle że nie jest to jedna i ta sama kobieta;-) Ale łączy je jedno, one tak same z siebie wywierają ten wpływ, albo nawet specjalnie nie prosimy o to, a zwłaszcza o ustawianie w szeregu. Czy jednak zawsze mamy wpływ na to, kto nas otacza?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s