Powrót do przeszłości. Powrót do siebie…

_20151111_225531

Kredki. Chodziły za mną długi czas. W końcu usiadłam, 2 miesiące temu i zaczęłam rysować. Tak jak kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką. Wracam tam i daje mi to radość…

Od jednej mojej przyjaciółki dostałam we wrześniu pięknie wydziergany szal, druga zrobiła mi piękny patchwork na łóżko dla gagatka. Dla mnie to forma sztuki. To co tworzymy własnymi rękami, z użyciem szydełka, drutów, kredek, farb, nożyczek itd itd. A każda forma sztuki jest formą terapii.

Robimy tak dużo dla innych. Niewiele pozostaje dla nas. Nie, inaczej, my sobie niewiele pozostawiamy. Jakiś własny kawałek podłogi, przestrzeni, tylko naszej. Taki wentyl bezpieczeństwa.

Kiedy rysuję to automatycznie się wyłączam. Jestem w innym świecie. Tylko ja, kartka papieru i kredki. Bez gonitwy myśli. I czekam co przyjdzie do narysowana. Wybieram kolory nie wartościując, że tak będzie ładniej, tak bardziej pasuje. Nie martwię się czy będzie krzywo czy prosto. Staram się przypomnieć sobie tą radość i zaangażowanie tej małej dziewczynki z przeszłości, która rysowała z wywalonym językiem i w tamtym „tu i teraz” była całą sobą.

Rysowanie to jest też zabawa. Zabawa daje nam przyjemność. A szczęście zbudowane jest z drobnych przyjemności. Trzeba to kolekcjonować. Te rzeczy najprostsze. Te, o których zapominamy w codziennym pędzie.

Oczywiście mogę też mądrze napisać, że rysowanie, kolorowanie czy malowanie wprowadza w stan podobny do medytacji. Bo fale alfa w mózgu itd itd. No i cała ta trendy teoria uważności się kłania też czyli Mindfulness. No i oczywiście pomaga to najnormalniej w świecie zredukować stres.

Ale dla mnie najważniejsze jest, że ja to lubię. I, że to jest moje. I sprawia mi przyjemność.

Mi to wystarczy.

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s