Muzułmanie, Muslims… I szejk arabski… Czy ja to potrafię ugryźć?

PhotoGrid_1449653813068

Muzułmanie. Mieszkam tutaj gdzie można ich spotkać na każdym kroku. Faktycznie jest ich sporo i szczególnie kobiety można łatwo rozróżnić. Bo muszą nosić nakrycie głowy, kiedy tylko opuszczą swój dom. Takie m.in. zasady szariatu, prawa, które bardzo różni od tradycji prawnej, która dominuje w Europie.

Według szariatu ludzie klasyfikowani są według płci. I jest wyższość mężczyzny nad kobietą. Znowu powiem, między innymi, bo to jest tylko jedna z zasad. Oczywiście poligamia jest dopuszczona przez prawo szariatu. Czyli mężczyzna może mieć kilka żon. Oczywiście nie działa to w drugą stronę i kobieta może mieć tylko jednego męża…

Dla mnie to wszystko niezrozumiałe i obce. Zostałam wychowana kompletnie inaczej i dla mnie to ciekawa egzotyka. Ale też niepokojąca egzotyka i bardzo specyficzna religia. I ja tego nie pojmuję. Nie pojmuję. To nie jest kwestia rozumienia.

Nie będę tutaj dawać żadnych odpowiedzi, czy wysnuwać wniosków. Opowiem 4 historie. Cztery ludzkie historie. Bo uważam, że wszystko ma wiele twarzy, wiele warstw, wiele aspektów. Życie składa się z indywidualnych historii.

Moje dziecko ma koleżankę w szkole, śliczną dziewczynkę, nazywaja się Mya. Kiedyś siedziałyśmy na placu zabaw, też z mamą Mya’i i to angielskie matki, zaczęły pytać ją o historię jej rodziny… To było aranżowane małżeństwo, dziewczynka miała 8 lat, dostała pierwszy okres i była gotowa żeby wyjść za mąż. Jej mąż starszy od niej o ponad 40 lat mieszkał w Anglii. Rodziny wszystko zorganizowały w Bangladeszu, był huczny ślub i łapówka załatwiła sprawę i w paszporcie dziewczynka miała lat 16 i mogła wjechać do Wielkiej Brytanii jako żona, z okazji łączenia rodzin. Po paru poronieniach, bo była za młoda aby donosić ciąże, urodziła 6 dzieci. W tym mamę Mya’i. Mama Mya’i bardzo szybko zaczęła marzyć aby żyć normalnie. Gdy zmarł ojciec miała niecałe 20 lat. Wyprowadziła się z domu, zakochała się i poślubiła Brytyjczyka. Mają dwoje cudnych dzieci. Mówi, że jeździ i odwiedza swoją Mamę dość rzadko, widuje swoje rodzeństwo. Twierdzi, że jest szczęśliwa, że może żyć normalnie. Mówi też, że nikt z jej rodzeństwa nie porzucił swojej wiary i tradycji. I że, nikt z nich nie jest zadowolony z życia….

Mamy przyjaciela. Mąż i ojciec zna go ponad 20 lat. Jego wtedy jeszcze nie żona, Angielka mając około 20 lat przez rok podróżowała i między innymi mieszkała w kibucu na terenie Izraela. I tam poznała Palestyńczyka, w którym się zakochała. No i za uszy ściągnęła go do Anglii. Rodzice o mało nie dostali zawału, tym bardziej, że on muzułmanin i biedny jak mysz kościelna. Miał 12 rodzeństwa. Wszyscy oni zostali gdzieś w Afryce, część wciąż w Palestynie, Arabii Saudyjskiej bądź Jordanii. Tylko on mieszka w Europie. Był ortodoksyjnym muzułmaninem, gdy tutaj przyjechał. Upłynęło wiele czasu, ich dzieci są prawie dorosłe. Nigdy nie bronił żonie, gdy brała je czasami w niedzielę do Kościoła. Jesteśmy zaproszeni i za 2 tygodnie jedziemy do nich na obiad świąteczny. Będzie choinka, angielskie mince pies i prezenty. Będziemy pić wino i napewno będzie czestował swoimi nalewkami na spirytusie. Są niezłe. Mówi o sobie, że jest agnostykiem. Ostatnio gdy się widzieliśmy i spytałam go czemu odszedł od swojej religii, powiedział mi : Sylwia, mam jedno życie. Chcę poprostu żyć i cieszyć się tym.

Pracowałam dla rodziny z Bangladeszu. Mieszkali w mieszkaniu z council’u. Ich drugi syn, a mieli ich trzech był opóźniony. Nie, był bardzo mocno upośledzony. Mieszkali w 3 – pokojowym mieszkaniu, rodzice spali z upośledzonym synem w jednym łóżku (nie było miejsca na drugie łóżko) żeby pozostali chłopcy mogli się wyspać, bo chodzili do szkoły. To byli bardzo mili ludzie, pokazywali mi z dumą foldery ich nowego mieszkania w Bangladeszu, każdego penna odkładali na to. Na folderze był blok z wielkiej płyty, polska wielka płyta z lat 70 w Polsce to było przy tym luksusowe. Dookoła bloku było gliniane klepisko, plus parę dziko rosnących ala krzaczków. U tej rodziny jadłam przepyszne curry z kurczaka, ugotowane w aluminiowym zdezelowanym garnku…

Nasz dobry znajomy pracował przez rok dla arabskiego szejka. Piękny dom w pobliżu Hyde Park. Żon szejk miał parę, dzieci więcej niż parę. Wszyscy przyjeżdżali na zakupy. Wydawali absurdalne ilości pieniędzy. Ulubione jedzenie : McDonald’s serwowany na pozłacanej zestawie. Potem żony wracały do domy prywatnym samolotem. Wtedy zjeżdżali się znajomi szejka. I wieczorami przychodziły dziewczyny do towarzystwa. Luksusowe dziewczyny do towarzystwa. Nasz znajomy twierdzi, że wyglądały wszystkie tak jak Aniołki z Victoria’s Secret. Kto nie kojarzy, proszę zapytać wujka Google – Victoria’s Secret Angels… I oni nie grali tam w warcaby.

Wszystko ma wiele twarzy. Islam i muzułmanie też.

Nie wiem czy potrafię to ugryźć…

Reklamy

Autor

Mama z prądem i pod prąd

Nazywam się Sylwia. Jestem, czy też inaczej, wciąż uczę się być kobietą, żoną, matką. Wychodzi mi to różnie. Mieszkam juz szmat czasu na Zielonej Wyspie. Tak to się ułożyło, nie planowałam tego tak, ale to życie rozdaje karty... Więc jestem też cudzoziemką...

7 myśli na temat “Muzułmanie, Muslims… I szejk arabski… Czy ja to potrafię ugryźć?”

      1. Trudny temat bardzo i tak jak ty znam sporo rożnych historii praktycznie na podparcie każdej teorii. Mam przyjaciół muzułmanów, ale i pracowałam z takimi, co po 9/11 powiedzieli, że żałują, że to nie oni się tam wysadzili. Ale podobnie mam z innymi ludźmi, znam bardzo złych chrześcijan, znalałam Hindusa, co wysyłał kasę na Tamil Tigers. Znam praktykującego katolika, który regularnie bił żonę do nieprzytomności, teraz siedzi. Jak ja to rozumiem? Ludzie potrafią być okropni bez względu na religie.

        Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s