Ostatnia kawa. Powroty do Polski – te Wielkie i Spektakularne i te małe, całkiem zwyczajne…

Jak wielu Polaków pije ostatnią kawę? I wraca do Polski. Nikt nie zna liczby, ale powroty się zaczęły. Powroty są Wielkie, dumne, poprzedzone zdjęciami pięknych domów. To są głośne, radosne powroty, bez wahań, obaw, strachu… I powroty też są małe, ze strachem, czasami właściwie tylnymi drzwiami. To są Ci, którym się nie udało?

Czytaj dalej Ostatnia kawa. Powroty do Polski – te Wielkie i Spektakularne i te małe, całkiem zwyczajne…

Reklamy

„Czas wracać do domu zatem a nie marudzić i narzekać że na obczyźnie tak źle” – ktoś napisał…

 

Na emigracji bywa źle. Bywa… Ciekawe nawet pomarudzić już nie można. A ja tak mam, że lubię marudzić, jak rasowa Polka 😉 Od razu mówią, żeby wracać, że po co tutaj siedzę, że po co było wyjeżdżać etc etc… Powtarzalność komentarzy w tym niezmiennym stylu jest duża, i brzmią mi one, jak mawia mój Tata : jak „odgrzewane kotlety”…

Czytaj dalej „Czas wracać do domu zatem a nie marudzić i narzekać że na obczyźnie tak źle” – ktoś napisał…

How are you? Dziękuję, dobrze… Część 6

Anna piła kawę i patrzyła przez okno kawiarni na polską ulicę. Chłoneła wszystko: odgłosy, gesty ludzi, kolory, zapachy… Jednak tęskniła za tym wszystkim. Poczuła to dopiero tutaj. Tam nigdy nie tęskniła, za niczym.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… Część 6

How are you? Dziękuję, dobrze… część 5

img_20170102_101009_492

Kawa zdążyła już wystygnąć, Anna siedziała i patrzyła przez okno. Widziała okolice Augustowa. Ciepło, barki na wodzie, kolorowo, głośno, wesoło… Uśmiechnęła się. Tak było. Było pięknie. Potem wiele się zmieniło, jak już miała 19, jak już była po operacji. Te spojrzenia, to współczucie, ale i to, że jest „wybrakowana”. Wszyscy się tam znali. Dlatego uciekła po kilku latach tam, gdzie nie znał jej nikt… Z miejsca gdzie wszyscy wiedzieli wszystko, ocenili i postawili kropkę nad i. Gdy ostatnio ktoś ją spytał czy bardzo tęskni za Polską, to wróciło. Te uczucia. Dotąd nie udało jej się zamknąć tego trudnego rozdziału. Dotąd to ciągnie za sobą.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… część 5

How are you? Dziękuję, dobrze… część 4

img_20170102_101009_492

Anna patrzyła jak z jej kawy unosi się para. Zostać czy uciec z tego cholernego domu, zastanawiała się. Jak pójdzie na górę do łazienki i zobaczy znowu tylko pół wiszącego, podwieszanego sufitu to szlag ją trafi. Zdążyła już posprzątać to co dotąd spadło, część z tego młodszemu synowi na głowę. Zapalił światło, pociągając za sznurek i sufit zaczął spadać. A mówiła Marcinowi, żeby wziąć polskich fachowców jak 2 lata temu robili łazienkę. A wziął angielskich magików, i co? No i właśnie – nico. Wstała, popatrzyła na kawę, ale sięgnęła po torebkę.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… część 4