Prawie wszystko co chciałabym wiedzieć o kosmetykach – korektory…

Przyznaję się jestem dość nowa w tym biznesie. Co nie znaczy, że nie jestem wrzodem na dupie, bo mam wymagania, co do jakości głównie, i ceny oczywiście. Przez lata używałam tylko pudru i kredki do oczu i brwi, no i mydła. Potem się zestrzałam 🤣 i zaczęłam używać więcej kosmetyków. Coby zakryć conieco 😂 co przychodzi z czasem. Teraz naszło mnie, żeby może o tym trochę popisać…

Czytaj dalej Prawie wszystko co chciałabym wiedzieć o kosmetykach – korektory…

How are you? Dziękuję, dobrze… Część 6

Anna piła kawę i patrzyła przez okno kawiarni na polską ulicę. Chłoneła wszystko: odgłosy, gesty ludzi, kolory, zapachy… Jednak tęskniła za tym wszystkim. Poczuła to dopiero tutaj. Tam nigdy nie tęskniła, za niczym.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… Część 6

How are you? Dziękuję, dobrze… część 5

img_20170102_101009_492

Kawa zdążyła już wystygnąć, Anna siedziała i patrzyła przez okno. Widziała okolice Augustowa. Ciepło, barki na wodzie, kolorowo, głośno, wesoło… Uśmiechnęła się. Tak było. Było pięknie. Potem wiele się zmieniło, jak już miała 19, jak już była po operacji. Te spojrzenia, to współczucie, ale i to, że jest „wybrakowana”. Wszyscy się tam znali. Dlatego uciekła po kilku latach tam, gdzie nie znał jej nikt… Z miejsca gdzie wszyscy wiedzieli wszystko, ocenili i postawili kropkę nad i. Gdy ostatnio ktoś ją spytał czy bardzo tęskni za Polską, to wróciło. Te uczucia. Dotąd nie udało jej się zamknąć tego trudnego rozdziału. Dotąd to ciągnie za sobą.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… część 5

How are you? Dziękuję, dobrze… część 4

img_20170102_101009_492

Anna patrzyła jak z jej kawy unosi się para. Zostać czy uciec z tego cholernego domu, zastanawiała się. Jak pójdzie na górę do łazienki i zobaczy znowu tylko pół wiszącego, podwieszanego sufitu to szlag ją trafi. Zdążyła już posprzątać to co dotąd spadło, część z tego młodszemu synowi na głowę. Zapalił światło, pociągając za sznurek i sufit zaczął spadać. A mówiła Marcinowi, żeby wziąć polskich fachowców jak 2 lata temu robili łazienkę. A wziął angielskich magików, i co? No i właśnie – nico. Wstała, popatrzyła na kawę, ale sięgnęła po torebkę.

Czytaj dalej How are you? Dziękuję, dobrze… część 4

Samotna emigracja…

girl-cafe-dating-window

Właściwie trudno mi o tym pisać. Myślę, że mam mocno inne podejście na temat samotności. Ale spróbuję. Po 20 latach, w sumie niedawno, skończyła się przyjaźń mojego życia. Myślami, że to będzie koniec świata. I był to koniec świata. I przeżyłam. Wstałam. Bolało. Nikt mi tego nie wypełnił i już nie wypełni. Chyba za dużo mam lat 😉 Myślę też, że gdybym została w Polsce to ta przyjaźń mojego życia by przetrwała. A tak odległość, czas, i zmiany, o których nie potrafiłysmy rozmawiać i starać się zrozumieć na odległość właśnie, zrobiły swoje…

Czytaj dalej Samotna emigracja…